Wypadek w amerykańskiej elektrowni jądrowej Three Mile Island

28 marca 1979 roku w amerykańskiej elektrowni jądrowej Three Mile Island doszło do poważnego wypadku, który stał się jednym z najbardziej znanych incydentów w historii energetyki jądrowej.
Awaria reaktora wywołała niekontrolowane uwolnienie niewielkiej ilości promieniowania i wywołała panikę wśród lokalnej społeczności, stawiając pod znakiem zapytania bezpieczeństwo elektrowni jądrowych w Stanach Zjednoczonych.
Ostatnia aktualizacja: 17 marca 2026 | 4:14
14 ciekawostek o wypadku w Three Mile Island
- Początek i lokalizacja kryzysu
Awaria w elektrowni jądrowej Three Mile Island w amerykańskim stanie Pensylwania rozpoczęła się 28 marca 1979 roku. Uznaje się ją za najpoważniejszy w historii wypadek w amerykańskiej komercyjnej energetyce jądrowej. - Niewinna usterka głównych pomp
Cały łańcuch tragicznych wydarzeń zaczął się od prozaicznego problemu technicznego w niejądrowej części obiektu. Główne pompy przestały tłoczyć wodę do generatorów pary, uniemożliwiając właściwy odbiór nadmiaru ciepła z wnętrza rdzenia. - Zablokowany zawór uwalniający ciśnienie
Bezpośrednią przyczyną masowego wycieku chłodziwa z reaktora był zacięty mechanizm wyrównujący. Zawór bezpieczeństwa otworzył się poprawnie, ale po spadku ciśnienia nie zamknął się automatycznie, pozwalając na niekontrolowany odpływ bardzo dużej ilości wody. - Tragiczna ocena na wskaźnikach
Kluczowym czynnikiem potęgującym awarię był błąd ludzki połączony z wadliwie zaprojektowanymi panelami na stanowiskach pracy. Operatorzy elektrowni ręcznie wyłączyli awaryjny system chłodzenia na skutek błędnej interpretacji pomiarów sugerujących rzekome przepełnienie reaktora. - Odsłonięcie prętów i stopienie
Brak skutecznego odprowadzania ciepła doprowadził do obniżenia poziomu wody oraz obnażenia górnej części prętów paliwowych. Ekstremalnie wysoka temperatura szybko przekroczyła punkt krytyczny i spowodowała nieodwracalne, częściowe stopienie twardego rdzenia uranowego. - Reakcja cyrkonu z gorącą parą
Rozgrzane do czerwoności koszulki prętów paliwowych zaczęły bardzo gwałtownie reagować z otaczającą je parą wodną. W efekcie tej chemicznej reakcji uwolnił się wybuchowy wodór, który zgromadził się pod kopułą głównej obudowy w postaci wielkiego bąbla gazowego. - Piąty stopień skali zagrożenia
Wypadek w elektrowni Three Mile Island został sklasyfikowany na piątym poziomie w siedmiostopniowej Międzynarodowej Skali Zdarzeń Jądrowych i Radiologicznych. Stopień ten definiuje awarie z rozległymi uszkodzeniami całego rdzenia, ale bez katastrofalnego wypływu promieniowania na tereny zamieszkane. - Nakaz ewakuacji słabszych grup
Dwa dni po wybuchu głównego kryzysu władze stanowe zarządziły prewencyjne wysiedlenie części lokalnej społeczności. Gubernator Pensylwanii stanowczo nakazał opuszczenie strefy w promieniu pięciu mil wokół zakładu wyłącznie kobietom w ciąży oraz dzieciom w wieku przedszkolnym. - Długie lata kosztownego sprzątania
Usuwanie negatywnych skutków awarii technicznej okazało się wyzwaniem dużo trudniejszym niż początkowo prognozowano w mediach. Dekontaminacja obiektu i bezpieczne usunięcie radioaktywnego paliwa zajęły specjalistom czternaście lat i pochłonęły kwotę około miliarda dolarów. - Brak bezpośrednich ofiar śmiertelnych
W trakcie całej awarii i uwalniania radioaktywnych gazów do atmosfery nikt nie zginął. Oficjalne badania epidemiologiczne prowadzone w kolejnych dekadach nie wykazały żadnego bezpośredniego wpływu incydentu na wzrost zachorowalności na nowotwory u okolicznych mieszkańców. - Uspokajająca wizyta amerykańskiego prezydenta
Pierwszego kwietnia 1979 roku na terenie kryzysowego zakładu nieoczekiwanie pojawił się prezydent Jimmy Carter. Z wykształcenia inżynier nuklearny wszedł on w stroju ochronnym do sąsiedniej sterowni, aby uspokoić opinię publiczną na żywo przed kamerami. - Koniec nowych projektów jądrowych
Wypadek reaktora w stanie Pensylwania definitywnie zmienił nastroje obywateli i wywołał falę ogólnokrajowych protestów. W rezultacie po tym wydarzeniu władze zablokowały wydawanie nowych zezwoleń i de facto wstrzymały rozbudowę amerykańskiego sektora energetyki jądrowej na całe dekady. - Przypadkowa filmowa zapowiedź tragedii
Dwanaście dni przed faktycznym stopieniem rdzenia na ekrany kin weszła produkcja zatytułowana "Chiński syndrom". Opowiadała ona o fikcyjnej i zatajanej katastrofie w siłowni atomowej, co po prawdziwym wybuchu wzbudziło ogromną panikę wśród widzów kupujących bilety. - Zaskakująca żywotność bliźniaczego reaktora
Katastrofa i zniszczenie bloku numer dwa nie zakończyły pracy całej wyspy energetycznej. Sąsiedni reaktor numer jeden po niezbędnych audytach bezpieczeństwa wznowił produkcję prądu i bezawaryjnie dostarczał energię do amerykańskiej sieci aż do września 2019 roku.
Dodaj ciekawostkę
[wpforms id="5449"]














