Pierwsze zimowe wejście na szczyt Lhotse

31 grudnia 1988 roku zapisał się w historii himalaizmu złotymi zgłoskami jako dzień, w którym Krzysztof Wielicki dokonał niemożliwego.
Samotnie, w gorsecie ortopedycznym, zdobył zimą czwarty szczyt świata – Lhotse (8516 m n.p.m.).
Jest to jedno z najbardziej imponujących osiągnięć w historii wspinaczki wysokogórskiej.
Ostatnia aktualizacja: 28 lipca 2026 | 8:30
Pierwsze zimowe wejście na szczyt Lhotse
- Pierwszego zimowego wejścia na Lhotse dokonał Krzysztof Wielicki w sylwestrową noc, 31 grudnia 1988 roku. Był to wówczas jedyny w historii przypadek pierwszego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik dokonanego samotnie.
- Wielicki zdobył szczyt, mając na sobie gorset ortopedyczny. Był to skutek urazu kręgosłupa, którego nabawił się podczas wcześniejszej wyprawy na Bhagirathi II. Mimo bólu i ograniczeń ruchowych, nie zrezygnował z ataku.
- Wyprawa, w której brał udział Wielicki, była zorganizowana przez Belgów, a jej kierownikiem był Herman Detienne. Polacy, w tym Leszek Cichy, zostali zaproszeni do udziału jako wsparcie i eksperci od zimowego wspinania, a ostatecznie to oni uratowali honor ekspedycji.
- Podczas ataku szczytowego temperatura odczuwalna spadała poniżej -40°C. Wielicki wspinał się w ekstremalnych warunkach, walcząc nie tylko z mrozem, ale i huraganowym wiatrem, typowym dla zimy w Himalajach.
- Samo wejście było błyskawiczne. Wielicki wyruszył z obozu III (na wysokości 7300 m) i dotarł na szczyt bez zakładania obozu IV, co w warunkach zimowych na takiej wysokości jest ewenementem.
- Lhotse, mimo że leży w bezpośrednim sąsiedztwie Mount Everestu, długo opierała się zimowym zdobywcom. Polska wyprawa pod kierownictwem Andrzeja Zawady próbowała zdobyć szczyt już w 1974 roku, ale wówczas osiągnęli "tylko" wysokość 8250 m, co i tak było ówczesnym zimowym rekordem wysokości.
- Krzysztof Wielicki nie używał dodatkowego tlenu z butli. Wspinaczka w stylu alpejskim, bez tlenu, zimą, na ośmiotysięcznik, to wyczyn na granicy ludzkich możliwości fizjologicznych.
- Partnerem wspinaczkowym Wielickiego podczas tej wyprawy był Leszek Cichy, z którym 8 lat wcześniej, w 1980 roku, dokonali pierwszego w historii zimowego wejścia na Mount Everest. Tym razem Cichy musiał zawrócić z powodu złego samopoczucia, pozostawiając Wielickiego samego w drodze na szczyt.
- Po zdobyciu szczytu Wielicki nie miał czasu na świętowanie. "To był skromny Sylwester. Piłem tylko herbatę" - wspominał później. Najważniejsze było bezpieczne zejście przed zapadnięciem zmroku.
- Sukces na Lhotse był zwieńczeniem "złotej dekady" polskiego himalaizmu zimowego. W latach 80. XX wieku Polacy zdobyli zimą 7 z 14 ośmiotysięczników, zyskując miano "Lodowych Wojowników".
- Wielicki, mimo bólu pleców, poruszał się niezwykle szybko. Jego tempo wspinaczki w Kuluarze Reissa (kluczowym fragmencie drogi na szczyt) zaskoczyło nawet jego samego, pozwalając mu stanąć na wierzchołku już około godziny 10:00 rano (niektóre źródła podają 14:00, co wynika z różnic w relacjach i strefach czasowych, ale pewne jest, że było to za dnia).
- Wyprawa belgijska, w ramach której działał Wielicki, była jedną z pierwszych komercyjnych prób zimowego zdobywania Himalajów. Pokazało to, że nawet z dużym budżetem, bez doświadczenia i determinacji, sukces nie jest gwarantowany - ostatecznie to "najemnik" z Polski zdobył górę.
- Podczas zejścia Wielicki przeżył chwile grozy. Wyczerpany i odwodniony, miał halucynacje i kilkukrotnie potknął się, co na stromych stokach Lhotse mogło skończyć się tragicznie.
- Wyczyn Wielickiego był tym bardziej niezwykły, że dokonał go zaledwie kilka miesięcy po innej trudnej wyprawie. Jego organizm nie był w pełni zregenerowany.
- W bazie pod Lhotse, czekając na powrót Wielickiego, koledzy przygotowali skromne przyjęcie sylwestrowe. Szampana zastąpił rozwodniony spirytus.
- Wejście na Lhotse zimą solo ugruntowało pozycję Wielickiego jako jednego z najlepszych himalaistów w historii. Był on piątym człowiekiem na świecie, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum.
- Przez wiele lat nikt nie powtórzył wyczynu Wielickiego. Kolejne zimowe wejścia na Lhotse miały miejsce dopiero w XXI wieku, co pokazuje, jak wysoko Polak zawiesił poprzeczkę.
Dodaj ciekawostkę
[wpforms id="5449"]














